niedziela, 3 kwietnia 2016

Rosół wołowy

W większości polskich domów w niedziele na stole króluje rosół z makaronem, taka tradycja. I tak też jest u mnie i dziś serwuję rosół wołowy z makaronem nitki       
                       
Rosół wołowy

           
  • 1 kg wołowiny z kością
  • 2 marchewki
  • 1 pietruszka
  • 1/4 selera
  • 1/2 pora
  • 1/2 cebuli
  • 4 ząbki czosnku
  • 2 grzybki suszone
  • 3 liście laurowe
  • 4 ziarenka ziela angielskiego
  • 10 ziarenek pieprzu
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1 łyżeczka ostropestu 
  • szczypta kminku
  • szczypta tymianku
  • szczypta rozmarynu
  • szczypta imbiru
  • pieprz
  • sól

Mięso umyć i przełożyć do garnka, dodać pokrojone na cztery części wszystkie warzywa. Cebulę pokroić w plastry i podsmażyć na suchej patelni lub na palniku i dodać do garnka wraz z czosnkiem. Całość zalać wodą i zastawić do gotowania. Po chwili zebrać z wierzchu szumowiny i dodać wszystkie przyprawy. Rosół gotować na bardzo małym ogniu ok. 3h, aż mięso będzie miękkie i będzie odchodziło od kości. Mięso oraz warzywa wyjąć z rosołu, a resztę przecedzić przez bardzo gęste sitko, powinien być klarowny i doprawić do smaku pieprzem oraz solą. Makaron ugotować wg przepisu na opakowaniu. 

14 komentarzy:

  1. Oj tak w niedziele rosołek musi być :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Małgosiu podrzuć takiego rosołku bo ja się rozchorowałam i z chęcią bym taką zupkę zjadła :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z chęcią Ci podrzuce Marzenko, a i mnie też choróbsko dopadło.

      Usuń
  3. U mnie w domu rosołek w niedzielę to tradycja.

    OdpowiedzUsuń
  4. Rosół królowa zup, mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Choć cieplutko dzisiaj na dworze to i tak taki rosołek chętnie bym zjadła

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam rosołek, wygląda znakomicie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham jedzenie i podróże, więc Twój blog jest idealny dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię Mario i zapraszam częściej :-)

      Usuń
  8. Własnie mi uświadomiłaś, ze ie pamiętam kiedy jadłam rosół :( A lubię !

    OdpowiedzUsuń